Thursday, 28 November 2013

Mary i Alan wylatują do Australii w sobotę

Mary i Alan wylatują z lotniska Okęcie w sobotę, 30 listopada. Można się z nimi pożegnać między godz. 11.00 a 12.00 na terminalu "Odloty". Do zobaczenia :-)

Monday, 25 November 2013

Kielce

Beloved one, our journey to Kielce was with beloved Edyta, our beautiful organiser of Wroclaw and we were met by Adam and Eva known as Kasia and Guildo who I believe have new names and that's their truth. They call us  mommy and daddy, their heart mommy and daddy and we are one consciously one and they took us to Marius, Magda and Oliwia and Lena our host family who care for us with absolute love and we love them all very much  and Alan did a beautiful massage course beautifully assisted by Adam who is a practitioner of PeLoHa, now a teacher and darling Eva organised a gathering in our darling Marius's yoga studio and we are so grateful to him for his generosity and love. Seven students and one Adam who became a teacher and a beautiful enjoyable connection was made by all.  Afterwards Alan all ways asks for feedback I have never heard such clear heart speak about the depth of their journey and their understanding of their awakening so so very beautiful to hear.   And I am heartened by such amazing happenings, all miracles, all beautiful. Then the gathering of around 50 plus Beloveds and so much laughter and love the world filled up with love and light and I heard about evolution from Beloveds and it was sooooo very very beautiful    So to my darling Adam and Eva and to my host family Mariusz and Magda and the beautiful girls and all those who helped in many many ways and to beloved Tomek who was our loving translator and to everyone at the gathering and so all who came we love you all very very much and if I have forgotten someone forgive me and know that I love you PeLoHa all ways with absolute love and gratitude maryandalan PeLoHa xxxx

* * *
Kochana jednio. Naszą podróż do Kielc odbyliśmy z ukochaną Edytą, naszą wspaniałą organizatorką z Wrocławia, a przywitali nas Adam i Ewa, znani jako Kasia i Guildo, którzy jak sądzę mają nowe imiona i taka jest ich prawda. Mówią na nas mama i tato - mama i tato od serca. Jesteśmy świadomie jednością. Zabrali nas do Mariusza, Magdy, Oliwii i Leny, naszej rodziny, która nas gościła i dbała o nas z ogromną miłością - bardzo ich wszystkich kochamy. Alan poprowadził wspaniały kurs masażu ze wspaniałą pomocą Adama, który jest masażystą PeLoHa, a obecnie nauczycielem, a kochana Ewa zorganizowała zgromadzenie w studio jogi naszego kochanego Mariusza. Jesteśmy mu bardzo wdzięczni za jego hojność i miłość. Było siedem uczestników i Adam, który został nauczycielem. Wszyscy nawiązali wspaniałe, pełne radości porozumienie. Po kursie Alan zawsze prosi o opinię, nigdy nie słyszałam takiego klarownego głosu serca o głębi ich podróży i zrozumieniu przebudzenia -  tak wspaniale było to słyszeć.  Raduję się tak cudownymi zdarzeniami - to same piękne cuda. Potem było zgromadzenie ponad 50 osób i tyle śmiechu i miłości, że świat napełnił się miłością i światłem, i usłyszałam od ukochanych o ewolucji, i to było takie przepiękne. A więc bardzo, bardzo kochamy Was wszystkich: kochanych Adama i Ewę, goszczącą nas rodzinę, Mariusza i Magdę, wspaniałe dziewczynki i wszystkich, którzy pomagali na wiele sposobów, kochanego Tomka, który był naszym pełnym miłości tłumaczem oraz wszystkich na zgromadzeniu,  a jeżeli kogoś pominęłam, wybaczcie mi i wiedzcie, że Was kocham. PeLoHa na wszystkie sposoby, z nieskończoną miłością i wdzięcznością Maryandalan PeLoHa (całusy).












Friday, 22 November 2013

WROCŁAW



BELOVED ONE THAT WE BE  WE HAVE COMPLETED OUR LAST OF THE 3 GATHERINGS IN WROCLAW HOME OF MY FATHERS BIRTH AND BEAUTIFUL THINGS HAPPENED  WE ARRIVED TO BE GREETED BY OUR LOVING ORGANISER EDYTA AND WE ARE IN LOVE AND GRATITUDE FOR ALL HER ENDEAVOURS AND ALL HER LOVE AND TO AGNIESZKA A BEAUTIFUL BEING AND WE WORKED FROM HER CENTRE AND THEN WERE HOSTED BY IRMINA WITH GREAT LOVE AND MET HER FAMILY YOUNG PEOPLE FULL OF LOVE XXXX AND WE MET AND MY DARLING MASSAGED SO MANY AS WELL AS A MASSAGE COURSE FROM MEMORY 4 AND IN ALL HAD A MOST WONDROUS MEETING AND FILLED THE NOT BUILDING SO WE NOW CALL IT THE CAN BUILDING AND TO MY DARLING EDYTA AND ALL WHO HELPED TRANSLATORS AND SO SO MANY OTHERS AND A SPECIAL THANKS TO NICOLAS THE COMPOSER SO MANY TO THANK PLEASE KNOW WE LOVE YOU ALL  AND ONE LITTLE STORY AS MOST OF YOU KNOW MY FATHERS BIRTHPLACE IS BRESLAU NOW WROCLAW AND I KNOW AND BELIEVE HE BROUGHT US HERE AND MY FATHER NEVER GAVE HIS REAL SURNAME BECAUSE THERE WAS NO SUCH SURNAME HERE AND FROM WHERE HE IS NOW I LEARNT MORE THAT IN THE WORLD   AND FOR ME DETAILS TRULY DIDN'T MATTER AND THEN A MAN CAME TO SEE ME AND I LOOKED INTO HIS EYES AND SAID YOU HAVE MY FATHERS EYES THE WORDS WERE THERE AND HE SURELY DID   AND I SAID WHY DID YOU COME AND HE SAID I SAW YOU ON TV AND SOMETHING HAPPENED I CRIED AND CRIED TEARS OF JOY LIKE I HAVE RECONNECTED WITH YOU   I DONT KNOW THIS MAN'S SURNAME IT DOENT MATTER FOR ME IT WAS A BLESSED CLOSURE AND COMPLETION THAT THE TRUTH I HAD ALL WAYS KNOWN WAS THAT MY FATHER WAS INDEED BORN IN WROCLAW   AND I NEVER RESEARCHED BECAUSE IN MY HEART I DECIDED EVERYWHERE I WAS IN POLAND WAS MY FAMILY AND SO BE IT IN LOVE AND GRATIUDE ALL WAYS MARYANDALAN PELOHA IS LIVED CONSCIOUSLY NOW XX


* * *
Kochana Jednio, którą bądźmy. Zakończyliśmy ostatnie, trzecie spotkanie we Wrocławiu - mieście urodzenia mojego ojca. Działy się wspaniałe rzeczy. Zostaliśmy powitani przez naszą kochającą organizatorkę, Edytę, i jesteśmy pełni miłości i wdzięczności za jej wszystkie wysiłki i za jej całą miłość. Dziękujemy też Agnieszce, wspaniałej istocie, w której ośrodku pracowaliśmy. Potem z wielką miłością gościła nas Irmina, poznaliśmy jej rodzinę - młodych ludzi pełnych miłości (całusy). Było wiele spotkań indywidualnych, a Kochany Alan wymasował wiele osób. Odbył się również kurs masażu, o ile pamiętam dla czterech osób. Odbyło się również najcudowniejsze spotkanie, zapełniliśmy salę w budynku "NOT" (po angielsku "NIE"), więc teraz możemy nazywać ten budynek "MOC". Dziękuję również drogiej Edycie i wszystkim, którzy pomagali, tłumaczom, i tak wielu innym, oraz specjalne podziękowania dla Nicolasa, kompozytora. Jest tyle osób, którym należą się podziękowania. Wiedzcie, że wszystkich Was kochamy.

A teraz krótka historia: 
Jak większość z Was wie, mój ojciec urodził się w Breslau (obecnie jest to Wrocław). Wiem i jestem przekonana, że to on nas tutaj sprowadził. Mój ojciec nie podał prawdziwego nazwiska, ponieważ tutaj nie było takiego nazwiska. Z miejsca, w którym teraz jest, dowiedziałam się więcej, niż w tym świecie. Dla mnie szczegóły nie są naprawdę istotne. Na spotkanie ze mną przyszedł mężczyzna, spojrzałam mu w oczy i powiedziałam: "Masz oczy mojego ojca!" i rzeczywiście tak było. Spytałam, po co przyszedł, a on odpowiedział: "Widziałem Cię w telewizji i coś się stało. Ze szczęścia płynęły mi łzy, jakbym się z Tobą znowu spotkał." Nie wiem, jak ten człowiek miał na nazwisko, ale dla mnie to nie jest ważne. To było błogosławione zamknięcie i potwierdzenie prawdy, którą zawsze znałam, że mój ojciec naprawdę urodził się we Wrocławiu. Nigdy tego nie badałam, ponieważ w moim sercu zdecydowałam, że gdziekolwiek jestem w Polsce, tam jest moja rodzina i niech tak będzie. W miłości i wdzięczności, zawsze i na wszystkie sposoby, MARYANDALAN ŻYJEMY ŚWIADOMIE W PELOHA JUŻ TERAZ (całusy)









 


 





Tuesday, 19 November 2013

Łódź

Mary i Alan spędzili w Łodzi tylko trzy dni, ale to były naprawdę piękne i owocne chwile. Jak widać zmieściło sie około 50 osób, choć mieszkanie jeszcze nie "pękało w szwach". Jeszcze było spotkanie w Gęsim Puchu na pysznym obiedzie, a później podróż do Krakowa do Małgosi i Marka. PeLoHa dla wszystkich. Magda i Michał





Więcej zdjęć tutaj

Sunday, 10 November 2013


Serdecznie zapraszamy na kurs masażu i masaże PeLoHa oraz sesje indywidualne z Mary we Wrocławiu!
Kurs masażu PeLoHa prowadzony przez Alana odbędzie się we Wrocławiu w dniach 14, 15 i 17 listopada. Początek o godz. 17.00 w czwartek.
Na masaże PeLoHa wykonywane przez Alana można się zapisywać w dniach 14 i 18 listopada.
Spotkania indywidualne z Mary są możliwe w dniach 14, 15, 17 i 18 listopada.
14 listopada (czwartek) o 18.00 zapraszamy na kameralne spotkanie z Mary w Nalandzie przy pl. Kościuszki 12 we Wrocławiu.

Wszelkie informacje oraz zapisy:
Edyta Borzymowska
email: 2013@5wymiar.com, tel. 725 29 21 21

I oczywiście gorąco zapraszamy na nasze najważniejsze spotkanie: "ŚWIADOMOŚĆ JEDNOŚCI" 16 listopada o 11.00!
Kochani! Gościnny Wrocław z radością czeka na Was:) Duża i piękna sala w samym centrum miasta pomieści i obejmie wszystkie chętne serca! 

Wrocław - miasto, które dla Mary ma osobiste znaczenie - to miejsce już niestety ostatniego spotkania z trzech zaplanowanych w największych miastach Polski.

Mamy niepowtarzalną okazję, aby spotkać się z Mary i Alanem na zakończenie ich niezwykłej polskiej podróży...

To będą z pewnością ważne i wzruszające chwile oraz cudowny czas BYCIA RAZEM W JEDNOŚCI.

Z serca wszystkich zapraszam! Y


Edyta
Kraków



Więcej zdjęć ze spotkania w Krakowie tutaj


Beloved one that we are consciously now   My darling and I had a very joyfull day yesterday in the Krakov gatherings   It feels that the rooms obtained by our beloved organisers are exactly the size required for the day great intuition both at Warsaw and Krakow by our beloved organisers    Yesterday around 150 people came and now I would like to say thank you for your generosity both in Warsaw and Krakow our costs were covered and many helped on the days so our gratitude and love to all   The organisers the translarors and the Beloveds who came our gratitude and love.  Also the day before the gathering I believe Jarek came and said I bring you a song you may like it well of course it was on his phone and for the next minutes I was transfixed to the video and the words are exactly what I speak about all the time so I asked straight away can I have this for the opening and closing of the gathering 1/2 in the begining and 1/2 in the end.  And then beautiful  Basia sang Una Paloma Blanca beautifully and then Marek played the beautiful crystal bowls and then at the going home time hug time Somewhere over the rainbow.  And the beautiful composer Nicolas or Mikolaj played his beautiful composition Green Light composed for Krakow by Nicolas and it was so beautiufl we are blessed to have such a gentle beautiufl being who brings music straight from his heart to our hearts.  In Wroclaw I will ask if its possible not to applaud I know it an old habit or tradition and for this self for many many years I have not because music is a gift especially when it is he first time it has been played to anyone and so we were given this  beautiful gift yesterday and we love you Nicolas and thank you.  If you want to receive this gift look at the links and please support your own composers it is high time as the beautiful Polish saying  high time  ha ha ha. Beloveds we love you so.  And so for the gatherings that have been we are in love and gratitude and for all the love and light we are and now even more consiousness around our Divine Oneness   As all ways in love and gratitude for my darling Pawel for placing and translation we love you darling.   PeLoHa is and we simply live the love now.


Linki do informacji o Nicolas Dominique i do jego muzyki:

http://www.youtube.com/user/niklasshepherd

http://nicolasdominique.bandcamp.com/

Golden Light http://www.youtube.com/watch?v=i7v-NX-AWIo

Link do płyty: http://nicolasdominique.bandcamp.com/album/three-lights

Kochana Jednio, którą świadomie jesteśmy. Mój kochany i ja spędziliśmy wczoraj radosny dzień na spotkaniach w Krakowie. Sale zarezerwowane przez naszych kochanych organizatorów w Warszawie i Krakowie były idealnej wielkości - co za ogromna intuicja! Wczoraj przyszło około 150 osób i chciałabym Wam podziękować za waszą hojność. Zarówno w Warszawie i Krakowie koszty się zwróciły, więc jesteśmy bardzo wdzięczni i pozdrawiamy wszystkich: organizatorów, tłumaczy i Ukochanych, którzy przyszli. Również dzień przed spotkaniem, chyba Jarek przyszedł i powiedział "Przyniosę piosenkę, może Ci się spodoba". Oczywiście się zgodziłam, była nagrana w telefonie, i przez kilka następnych minut byłam oczarowana filmem, a słowa potwierdzały dokładnie to, o czym cały czas mówię. Więc od razu spytałam, czy możemy to zagrać na otwarcie i zamknięcie spotkania? Pół na początku i pół na końcu? Potem wspaniała Basia zaśpiewała pięknie "Una Paloma Blanca", Marek zagrał na wspaniałych kryształowych misach, a potem w czasie pożegnania i uścisków"Somewhere over the rainbow".  A wspaniały kompozytor Nicolas, czyli Mikołaj, zagrał piękną, własną kompozycję "Green Light" skomponowaną dla Krakowa. Była tak piękna! Mamy tyle szczęścia, że mamy tak delikatną, piękną istotę, która przekazuję muzykę prosto z własnego serca do naszych serc. We Wrocławiu spytam, czy jest możliwe, aby nie klaskać. Wiem, że to stary zwyczaj czy tradycja, ale od wielu lat nie klaszczę ponieważ muzyka to dar, zwłaszcza kiedy jest grana publicznie po raz pierwszy. Tak więc wczoraj otrzymaliśmy ten wspaniały dar - kochamy Cię Mikołaju i dziękujemy Ci.  Jeżeli chcecie otrzymać ten dar, sprawdźcie linki powyżej. I proszę Was, wspierajcie polskich kompozytorów, już najwyższy czas, jak to mówią wspaniali Polacy (śmiech). Kochani, tak bardzo was kochamy. Jesteśmy pełni miłości i wdzięczności za spotkania, które się już odbyły, oraz za miłość i światło, którym jesteśmy i za jeszcze większą świadomość naszej Boskiej Jedni. Jak zawsze, przekazuję wyrazy miłości i wdzięczności dla Pawła za wpisy i tłumaczenia, kochamy Cię kochany.  PeLoHa jest, a my po prostu żyjemy miłością teraz.


"Imagine" Johna Lennona z polskimi napisami