Sunday, 18 November 2018

Dear ones,   When the opportunity arises I collect broken toys and rebuild them.   Here are some recent examples - the barrow is a combination of two broken thrown out ones, the pusher and teddy cost $3 and needed a good clean and spot of paint, and the dump truck cost nothing and needed some panel beating, rust removal and more paint.
   It is good recycling, keeps the children happy and me out of mischief.   PeLoHa,   Alan


Kochani,  Kiedy pojawia się okazja zbieram zepsute zabawki i naprawiam je. Oto kilka ostatnich przykładów - taczka to połączenie dwóch wyrzuconych, wózek i miś kosztowały 3 dolary i potrzeba było je dobrze wyczyścić i pomalować trochę, wywrotka nic nie kosztowała, potrzeba było jedynie wyklepać panel ,usunąć rdzę i trochę pomalować.
To dobry recykling, dzieci są szczęśliwe a ja z dala od złych uczynków.   PeLoHa,   Alan





Sunday, 4 November 2018

Dear All,   A friend just shared pictures of her garden in Adelaide, so here are some of our garden today, which I sent back.   PeLoHa,   Alan

Drodzy Wszyscy,  Przyjaciółka przekazała zdjęcia jej ogrodu w Adelaide, więc oto kilka zdjęć naszego ogrodu dzisiaj, które przesłałem w odpowiedzi.   PeLoHa,    Alan







Friday, 2 November 2018

Dear All,   The time has come to free Mary from Soul ties that hinder her next steps, which are to complete purification and return to earthly incarnation soon.   We will always retain our spiritual connection but at this stage I will no longer hold her back by the name Almar, using instead Alan, Da, Alpal, Alfie, or whatever suits you.
  PeLoHa,   Alan


Drodzy Wszyscy,    Nadszedł czas by uwolnić Mary z więzów Duszy, które zatrzymują jej kolejne kroki, którymi są dopełnienie oczyszczenia i powrót do ziemskiego wcielenia wkrótce.  Będziemy zawsze utrzymywać nasze duchowe połączenie jednak na tym etapie nie będę jej dłużej zatrzymywał imieniem Almar używając zamiast tego Alan, Da, Alpal, Alfie, lub cokolwiek wam pasuje.
  PeLoHa,  Alan





Wednesday, 31 October 2018


Dear All,   Finished at last,   Built to last, with no metal except for the wheel area, all mortised or dowelled, and finished with linseed oil, child friendly.
  Destined for LYSSchool
  All good therapy for the ageing body.
   PeLoHa,   Almar

Drodzy Wszyscy,   Wreszcie skończone. Stworzona by trwać, bez użycia metalu za wyjątkiem obszaru kół, cała umocowana, zespojona kołkami i wykończona olejem lnianym, przyjazna dziecku.
Przeznaczona dla szkoły LYS.
Dobra terapia dla starzejącego się ciała.
PeLoHa,  Almar








Monday, 22 October 2018

Dear All,   Today a distant friend asked how I was doing, and I was able to tell her in all honesty that I was back to enjoying life, with a new routine of housekeeping, socialising, keeping fit with swimming and yoga and Holy Fire rituals and meditation., plus some woodwork.   This is possible because of the incredible love and support I feel from everyone, for which I am in constant gratitude.   PeLoHa,   Almar

Drodzy Wszyscy,   Dzisiaj daleka przyjaciółka zapytała mnie jak się mam i byłem jej w stanie odpowiedzieć całkowicie uczciwie, że powróciłem do cieszenia się życiem z nową rutyną zajmowania się domem, życiem towarzyskim, dbaniem o sprawność fizyczną  w tym pływaniem ,jogą, rytuałem Świętego Ognia ,medytacjami, oraz niewielką pracą stolarską . Jest to możliwe dzięki niesamowitej miłości i wsparciu, które czuję od wszystkich za co jestem w nieustannej wdzięczności.
 PeLoHa,   Almar



Sunday, 21 October 2018

Dear All,   On behalf of all our family here in Australia we Thank you sincerely for the love and respect you continue to shower on us.   May the oneness that we know we are extend to all of humanity- and further!   PeLoHa,   Almar
  PS.  Not surprisingly lots of light from last night’s Holy Fire Ceremony.

Drodzy Wszyscy,  w imieniu całej naszej rodziny tutaj w Australii Dziękujemy szczerze za miłość i szacunek które nie przestajecie nam przekazywać  . By jedność którą wiemy że jesteśmy rozszerzyła się na całą ludzkość -i dalej!
PeLoHa,  Almar
PS. Nie dziwi wcale tak wiele światła z wczorajszej Ceremonii Świętego Ognia


Tuesday, 9 October 2018

Ceremony of Mary's Life/Ceremonia poświęcona życiu Mary

PeLoHa! 
Wideo z uroczystości z poświęconej życiu Mary. Tłumaczenie na polski znajduje się poniżej. Podziękowania dla Joasi Kozłowskiej za pomoc przy konwersji wideo.




0:04:52
[ANDREW:]
Witam wszystkich
Nazywam się Andrew i chciałbym was powitać w imieniu Alana Earle, Steve'a, Allie i Iana, Marka i Shaun, oraz Michaela i Michelle. Poprowadzę dzisiejszą ceremonię. Chciałbym, aby wszyscy włącznie ze mną odprężyli się, ponieważ Mary była tak niewiarygodnie wspaniałą osobą, ukazywała miłość nam wszystkim. Chcemy dzisiaj połączyć się duchowo z Mary, to jest esencja i duch naszego zgromadzenia. Mary znaczyła bardzo wiele dla wielu z nas i dzisiaj świętujemy to wszystko.
Zaproszę członków rodziny, aby podeszli i zapalili świeczki, najpierw poproszę dzieci, Steve, czy możesz zacząć? Alan, następnie Allie i Ian, Shaun i Mark, oraz Michael i Michelle. Dziękuję.
0:10:20
Steve zapala świeczki w imieniu dzieci i wnuków, które nie mogły przybyć. Dziękuję, Steve.
0:10:31
Znałem Mary od prawie 25 lat. Mary i Alan stali się dla naszych dzieci przybranymi dziadkami i spędzili wiele godzin siedząc i rozmawiając z nami i opowiadając nam historie, na różne sposoby pomagając nam przetrwać trudne chwile, byli częścią naszego życia. Przez następne 10-15 minut opowiem o wczesnym życiu Mary i jej podróży, a było to niezwykłe życie, różnorodne, miało wiele etapów. Mary urodziła się 15 grudnia 1938 roku, jej rodzicami byli Molly i Walter. Molly i Walter poznali się w hotelu pracowniczym w Coburg [przedmieścia Melbourne], było ciężko, to były trudne czasy, Walter mieszkał na parterze, był bokserem i murarzem, ale jednocześnie mężczyzną o czułym, kochającym sercu.  Molly mieszkała na piętrze już z trójką dzieci. Walter zostawiał pod jej drzwiami torby z warzywami z hali targowej i pewnego dnia nakryła go. Robił to z dobrego serca, potem zakochali się, i mieli jeszcze troje dzieci: Mary, Maggie i Petera. W tych czasach w Coburg było ciężko, Walter musiał podróżować jako objazdowy bokser, i jeździł po stanie Victoria. Często wyjeżdżał, a Molly nie będąc w stanie opiekować się dziećmi umieszczała je w sierocińcu. Więc Mary, która miała 4 lata, spędziła dużą część wczesnego dzieciństwa w sierocińcu. Wielokrotnie opowiadała nam te historie, i były one darem, który Mary nam dawała. Mogła się załamać, ale wybrała miłość, dzielenie się miłością, gdyż żyła w niewiarygodnie ciężkich czasach. W wieku 4 lat opowiedziała nam – pamiętam dokładnie tę historię – jak doświadczyła światła Jezusa, w tak wczesnym wieku, ale również była proszona, w tym czasie, aby dojrzała, znacznie wcześniej niż powinna, by zajmować się matkowaniem młodszemu rodzeństwu. Opowiadała jak w sierocińcu piła podwójną porcję tranu, aby oszczędzić Maggie tej przykrości. Kochana Mary, już w tym wieku stawała się Matką Mary, którą znaliśmy. Jej miłość do ojca była niezwykła. Jak przyjeżdżał do domu, zabierał Mary i dzieci z sierocińca, ale potem dzieci musiały tam wrócić. Z dzisiejszej perspektywy możemy sobie tylko wyobrazić okropności, które mogły się w tych miejscach dziać, ale Mary nie pozwoliła, aby to ją ukształtowało. Mary zmagała się z wieloma problemami w życiu. Z matką miała trudną relację. Dopiero gdy miała 30 lat zrozumiała naprawdę jakie życie Molly prowadziła, i otworzyła serce i była w stanie pokochać Molly, gdy miała własne dzieci. Było to dla niej niezwykłe przeżycie, z którym musiała sobie poradzić.