Sunday, 21 October 2018

Dear All,   On behalf of all our family here in Australia we Thank you sincerely for the love and respect you continue to shower on us.   May the oneness that we know we are extend to all of humanity- and further!   PeLoHa,   Almar
  PS.  Not surprisingly lots of light from last night’s Holy Fire Ceremony.

Drodzy Wszyscy,  w imieniu całej naszej rodziny tutaj w Australii Dziękujemy szczerze za miłość i szacunek które nie przestajecie nam przekazywać  . By jedność którą wiemy że jesteśmy rozszerzyła się na całą ludzkość -i dalej!
PeLoHa,  Almar
PS. Nie dziwi wcale tak wiele światła z wczorajszej Ceremonii Świętego Ognia


Tuesday, 9 October 2018

Ceremony of Mary's Life/Ceremonia poświęcona życiu Mary

PeLoHa! 
Wideo z uroczystości z poświęconej życiu Mary. Tłumaczenie na polski znajduje się poniżej. Podziękowania dla Joasi Kozłowskiej za pomoc przy konwersji wideo.




0:04:52
[ANDREW:]
Witam wszystkich
Nazywam się Andrew i chciałbym was powitać w imieniu Alana Earle, Steve'a, Allie i Iana, Marka i Shaun, oraz Michaela i Michelle. Poprowadzę dzisiejszą ceremonię. Chciałbym, aby wszyscy włącznie ze mną odprężyli się, ponieważ Mary była tak niewiarygodnie wspaniałą osobą, ukazywała miłość nam wszystkim. Chcemy dzisiaj połączyć się duchowo z Mary, to jest esencja i duch naszego zgromadzenia. Mary znaczyła bardzo wiele dla wielu z nas i dzisiaj świętujemy to wszystko.
Zaproszę członków rodziny, aby podeszli i zapalili świeczki, najpierw poproszę dzieci, Steve, czy możesz zacząć? Alan, następnie Allie i Ian, Shaun i Mark, oraz Michael i Michelle. Dziękuję.
0:10:20
Steve zapala świeczki w imieniu dzieci i wnuków, które nie mogły przybyć. Dziękuję, Steve.
0:10:31
Znałem Mary od prawie 25 lat. Mary i Alan stali się dla naszych dzieci przybranymi dziadkami i spędzili wiele godzin siedząc i rozmawiając z nami i opowiadając nam historie, na różne sposoby pomagając nam przetrwać trudne chwile, byli częścią naszego życia. Przez następne 10-15 minut opowiem o wczesnym życiu Mary i jej podróży, a było to niezwykłe życie, różnorodne, miało wiele etapów. Mary urodziła się 15 grudnia 1938 roku, jej rodzicami byli Molly i Walter. Molly i Walter poznali się w hotelu pracowniczym w Coburg [przedmieścia Melbourne], było ciężko, to były trudne czasy, Walter mieszkał na parterze, był bokserem i murarzem, ale jednocześnie mężczyzną o czułym, kochającym sercu.  Molly mieszkała na piętrze już z trójką dzieci. Walter zostawiał pod jej drzwiami torby z warzywami z hali targowej i pewnego dnia nakryła go. Robił to z dobrego serca, potem zakochali się, i mieli jeszcze troje dzieci: Mary, Maggie i Petera. W tych czasach w Coburg było ciężko, Walter musiał podróżować jako objazdowy bokser, i jeździł po stanie Victoria. Często wyjeżdżał, a Molly nie będąc w stanie opiekować się dziećmi umieszczała je w sierocińcu. Więc Mary, która miała 4 lata, spędziła dużą część wczesnego dzieciństwa w sierocińcu. Wielokrotnie opowiadała nam te historie, i były one darem, który Mary nam dawała. Mogła się załamać, ale wybrała miłość, dzielenie się miłością, gdyż żyła w niewiarygodnie ciężkich czasach. W wieku 4 lat opowiedziała nam – pamiętam dokładnie tę historię – jak doświadczyła światła Jezusa, w tak wczesnym wieku, ale również była proszona, w tym czasie, aby dojrzała, znacznie wcześniej niż powinna, by zajmować się matkowaniem młodszemu rodzeństwu. Opowiadała jak w sierocińcu piła podwójną porcję tranu, aby oszczędzić Maggie tej przykrości. Kochana Mary, już w tym wieku stawała się Matką Mary, którą znaliśmy. Jej miłość do ojca była niezwykła. Jak przyjeżdżał do domu, zabierał Mary i dzieci z sierocińca, ale potem dzieci musiały tam wrócić. Z dzisiejszej perspektywy możemy sobie tylko wyobrazić okropności, które mogły się w tych miejscach dziać, ale Mary nie pozwoliła, aby to ją ukształtowało. Mary zmagała się z wieloma problemami w życiu. Z matką miała trudną relację. Dopiero gdy miała 30 lat zrozumiała naprawdę jakie życie Molly prowadziła, i otworzyła serce i była w stanie pokochać Molly, gdy miała własne dzieci. Było to dla niej niezwykłe przeżycie, z którym musiała sobie poradzić.

Saturday, 22 September 2018

Our garden is enjoying Spring, as you can see, PeLoHa,   Almar


Nasz ogród cieszy się teraz Wiosną jak widzicie,  PeLoHa,  Almar


Tuesday, 24 July 2018


Dear All,  I just found this picture of the banner that is on the way to you, taken with Melody and Guido.  They live in Kielce.     I am still waiting for the video of Mary's Celebration to become available - should be soon.
     PeLoHa,  Almar

Kochani,  Właśnie znalazłem to zdjęcie flagi PeLoHa, która jest w drodze do was, na zdjęciu z Melody i Guido, którzy mieszkają w Kielcach.     Nadal czekam na video z uroczystości Mary, powinno być wkrótce dostępne.
    PeLoHa,  Almar


Monday, 16 July 2018

 Dear All,   PeLoHa!   Another day to be enjoyed with gratitude.   Almar

Kochani,  PeLoHa!   Kolejny dzień by się nim cieszyć z wdzięcznością.     Almar




Wednesday, 4 July 2018


Dear All,   Happy to report that I returned safely to Christine St today after 4,000 km round trip.   Now time to answer the correspondence!
   PeLoHa, DaandM


Kochani Wszyscy,   Szczęśliwy przekazuję że wróciłem dzisiaj bezpiecznie na Christine St po 4000 km wycieczce. Teraz czas odpowiedzieć na korespondencję!
  PeLoHa, DaandM







Tuesday, 3 July 2018


Dear All,   Left  Neesies early this morning, drove to Tenterfield in fog and light rain, then sunshine to Tamworth, then through drought country to Coonabarabran, detoured through the warrumbungle National Park, and 900 km later arrived at Peak Hill for a well earned rest.   Trouble-free motoring, with lots of gratitude.   PeLoHa,  daandM


Kochani Wszyscy,   Wyjechałem od Neesie wcześnie dziś rano, pojechałem do Tenterfield we mgle i lekkim deszczu, następnie słońce do Tamworth, potem poprzez suszę do Coonabarabran, objazdem przez Warrumbungle National Park i 900 km później dotarłem do Peak Hill na całkowicie zasłużony odpoczynek.  Bez żadnych problemów z samochodem, z dużą wdzięcznością. PeLoHa, daandM